Tornado Ellie – konkurs!

foxgames-gra-planszowa-tornado-ellie-b-iext44158909

Dziś mam dla Was szybki konkurs, w którym do wygrania są 2 egzemplarze gry Tornado Ellie od wydawnictwa FoxGames.pl. Autorem gry jest Josep M. Allué specjalizujący się w grach dla dzieci i grach rodzinnych (zaprojektował m.in. grę Baobab, która na tegorocznych targach UK Games Expo otrzymała tytuł najlepszej gry dla dzieci!). Tornado Ellie to prosta gra zręcznościowa, która daje sporo radości. Jeśli chcecie zobaczyć co skrywa w sobie pudełko kliknijcie w film promocyjny. A jeśli chcecie wziąć udział w konkursie wrzućcie w komentarzu poniżej lub pod postem konkursowym na mojej stronie na Facebooku odpowiedź na pytanie: Gdybyście mieli stworzyć grę planszową, której głównym bohaterem byłby lis to co by to była za gra? :)

Na Wasze odpowiedzi (w dowolnej formie: wierszyk, rysunek, zdjęcie, komentarz) czekamy do jutra (czyli środy, 26 lipca) do 23:59! Wybierzemy dwie najciekawsze! Powodzenia! 

  • Rzeźniczek Anna

    Lisek Chytrusek

    Lisek Chytrusek od zera zaczynał
    zbierał pieniądze i konkurentów w pień wyrzynał
    potem mówili że on rudy, farbowany
    i na koniec poszła plotka że skorumpowany.

    Lisek Chytrusek nie bał się próbować
    nie lubił jednak od nikogo małpować
    a gdy inni od niego próbowali
    szybko bankrutami się stawali

    Lisek Chytrusek nie na darmo wielkim jest nazwany
    bo gdy zostanie przez kogokolwiek wyzwany
    od razu w umówionym miejscu się stawia
    i walczy, czeka i się zastanawia

    Lisek Chytrusek długo w głowę zachodzi
    czemu inni inni tak bardzo lubią jak się drugiemu szkodzi.
    Teraz już wie to po latach wielu
    i powie to tylko Tobie gdy z nim wygrasz dobry przyjacielu.

    • Andrzej Horowski

      Pamiętacie „Kota Filemona” i odcinek z lisem? To wręcz idealna baza dla gry. Gracze prowadzą odpowiednio: koguta (którego zadaniem jest troska o kurnik), kota (który próbuje przegonic lisa, uspokoic kury i iść spać na zapiecek) i tytułowego lisa, który chce przechytrzyć pozostałych graczy lisim tańcem i sprytnymi słówkami. Mechanika to dostosowane do dzieci dice placement, gdzie wartości kostek stawianych w kurniku (kogut), na płocie (kot) i przy dziurze w płocie (lis) mogą być modyfikowane zestawami prostych kart. Każda ze stron musi zebrać inny układ kości (kształt i wartości) by wygrać. Przy 2 graczach odrzuca się koguta, przy 4 grają 2 lisy i 2 koty, przy 5 osobach znów dochodzi kogut.

  • Maciej Czerwiec

    A ja zaprojektowałbym grę, w której lis jest włóczykijem, chodzi w kapeluszu z piórkiem i przeżywa przygody. Stara się dotrzeć do lasu, w którym ponoć kury same dają się złapać, a myśliwi zamiast wnyków rozstawiają przekąski.

  • rb

    Sięgnęłabym po klasykę literatury i zaprojektowałabym grę na podstawie dzieła „Fantastyczny Pan Lis”. Jeden gracz, będzie Lisem, a pozostali gracze mieszkańcami wioski. Poza umykaniem przed ludźmi, Pan Lis będzie musiał rozwiązywać problemy w lisiej rodzinie :) Ludzie ze sobą współpracują, by złapać Lisa, ale ten ma wśród nich (ukrytego) sprzymierzeńca. Dodatkowo gracz – Pan Lis może zdobywać punkty, przedmioty i ciekawe zdolności (np. umiejętność zmylenia psiego tropiciela) za rozwiązanie problemu w swojej rodzinie (lub za złapanie kury).

  • Andrzej Horowski

    Pamiętacie „Kota Filemona” i odcinek z lisem? To wręcz idealna baza dla gry. Gracze prowadzą odpowiednio: koguta (którego zadaniem jest troska o kurnik), kota (który próbuje przegonic lisa, uspokoic kury i iść spać na zapiecek) i tytułowego lisa, który chce przechytrzyć pozostałych graczy lisim tańcem i sprytnymi słówkami. Mechanika to dostosowane do dzieci dice placement, gdzie wartości kostek stawianych w kurniku (kogut), na płocie (kot) i przy dziurze w płocie (lis) mogą być modyfikowane zestawami prostych kart. Każda ze stron musi zebrać inny układ kości (kształt i wartości) by wygrać. Przy 2 graczach odrzuca się koguta, przy 4 grają 2 lisy i 2 koty, przy 5 osobach znów dochodzi kogut.

  • Łukasz Szklany

    Worker placement z twistem. Gracze posiadają różniące się od siebie zdolnościami Lisie Klany, gdzie każda z postaci posiada odmienne bonusy za postawienie na danym polu. Norki królików, głęboki staw, dom ropucha.
    Stawiasz Lisa Abolisa z Klanu Norów na pole Przewróconej wierzby- daje on żywność potrzebną na nadchodzącą zimę. Matula Lis z tego samego klanu przyniosłaby z tego pola kolejnego członka klanu.
    Gra trwa tylko jeden rok- cztery pory roku, podzielone na trzy tury. Punktują w każdej z pór roku inne rzeczy, wiosną nowi członkowie klanu, latem psoty poczynione innym klanom, jesieniom pomocne uczynki, zimą trzeba wykarmić członków klanu inaczej, niestety, giną.
    Każdy kto czytał w dzieciństwie „O czym szumią wierzby” odnajdzie się w klimacie personifikowanych zwierząt i pięknych odręcznych rysunków.

  • Ewelina Najdek

    Lis, który chce ucieć z więzienia w pasiastym ubranku. Musi pokonac przeszkody i nie dac się złapać. Czyli musi pokonac trase od mety do startu gdzie czeka na niego las.

  • Okusia

    Choć lis się kojarzy z pogonią za kurami,
    w mojej grze goniłby za przestępcami!
    I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego,
    ponadto byłby to plagiat „Cluedo”
    więc należy tę grę opisać bezsprzecznie,
    i zrobię to tutaj gdyż jest to konieczne.
    Na planszy znajdowałyby się karty i piony..
    jakoś ciągle nie wyglądasz zdziwiony…
    Ponadto byłaby mroczna a to jest nic złego,
    ale Ty też pewnie przywykłeś do tego.
    Tak więc co by miała ta gra takiego,
    co sprawiało by wrażenie nadzwyczajnego…
    Przyszło mi właśnie teraz do głowy,
    ta gra wprowadzałaby w świat gier planszowych.
    Gra dla dzieci i tu jest zagwozdka,
    nie żądziła by w niej losowość i kostka.
    Wprowadzałaby element myślenia,
    zachęciła do główkowania największego lenia.
    Taka to byłaby gra
    i myślę że najlepszą grą byłaby właśnie ta!

  • Justyna Basaj

    Nad pomysłem na grę sama się długo biedziłam,
    więc największego eksperta o radę poprosiłam.
    On zaś chwilę podumał i wątkiem mnie ugościł,
    pomysłami by rzucał wręcz do nieskończoności!
    Lis w naszej grze miał być zwykłym szulerem,
    ale mój ekspert wolał zrobić go bohaterem.
    Odwagą, dobrym sercem cechuje się nasz rudzielec
    drogę ma długą przed sobą i do zrobienia też wiele.
    Przygoda naszego lisa zaczyna się w Indiach,
    dotrzeć ma do Warszawy po wielu perypetiach.
    Po drodze nasz lis pieniądze i fanty zbiera
    musi uważać by nie spłukać się do zera.
    Jeżeli w trakcie rozgrywki dobrze rozegra karty
    zwycięży i dodatkowo obłowi się nie na żarty.
    Kiedy wreszcie dotrze do Warszawy utęsknionej
    zamieszka tam i sprowadzi swoje dzieci i żonę.

    Ekspertem z mojego wiersza jest mój dziewięcioletni syn Mateusz :)