Geek-tata i małolata, czyli w co gram z pięciolatką

Kuba i HelaNasza córka – Hela – kończy niedługo pięć lat. Oczywiście, od maleńkości bombardujemy ją różnymi grami. Czasami gramy zgodnie z zasadami, czasami wymyślamy własne, ale generalnie Hela uwielbia spędzać z nami czas przy stole, choćby patrząc, jak my gramy w nieco cięższe tytuły. Przy okazji przestroga: Trzymanie na kolanach dziecka podczas partii w grę z ukrytymi tożsamościami sprzyja utrzymaniu tajemnicy tylko trochę bardziej niż wizyta w restauracji Sowa & Przyjaciele. Wiele osób pyta mnie, w co taki maluch, który dopiero zaczyna czytać, a i liczenie ma opanowane w zakresie podstawowym, może zagrać i mieć z tego frajdę. Właśnie wróciliśmy z dwutygodniowego urlopu i oto, jakie gry święciły triumfy na naszym stole: Czytaj dalej