Superbohaterowie – recenzja

Wychodzisz rano z domu do pracy. W głowie układasz plan dnia: odpisać na tysiąc pięćset wiadomości, odbyć spotkanie z marudnymi klientami, którzy zmieniają swoje koncepcje z prędkością cząsteczek pędzących w akceleratorze a na koniec oddać szefowi raport. Wsiadasz do samochodu i zanim zdążysz się rozpędzić już się zatrzymujesz. Korek. Kątem oka dostrzegasz biegnących w twoim kierunku ludzi. Są przerażeni, wrzeszczą, uciekają. Co się stało?! Zza rogu budynku wyłania się ogromna, włochata noga, długa jak korek, w którym stoisz. Co to do diaska jest?! Olbrzymie włochate cielsko z obrzydliwymi szczękoczułkami. Co robić? Uciekać? Ale zaraz? Co to? Czy to ptaki? Czy to samoloty? Nie! To superbohaterowie! Szczęka Ci opada aż do pasa.

Superbohaterowie to gra, w której musimy zgromadzić odpowiednią liczbę superbohaterów i uratować miasto przed inwazją ogromnych pająków. Brzmi całkiem ciekawie, nieprawdaż? W małym, niepozornym pudełku otrzymujemy 98 kart oraz 5 małych plansz miast.

plansze

5 plansz, każda przedstawia inne miasto.

Każdy z graczy otrzymuje swoją planszą na której musi zebrać 5 różnych superbohaterów. Nie jest to wcale takie proste, bo inni gracze też mają wpływ na tworzenie tej kolekcji. Każdy z graczy zaczyna z dwiema kartami i musi (nawet jeśli nie jest to dla niego korzystne) zagrać jedną z nich. Kartę może położyć na puste pole lub na kartę innego superbohatera. Do każdego z superbohaterów przypisany jest określony symbol. Jeśli kładziemy kartę na innego superbohatera musimy stosować się określonych zasad (np. superbohater z symbolem wody może być wyłożony tylko na superbohatera z symbolem ognia lub piły tarczowej). Wyjątkiem są specjalne karty jokerów, które mogą być położone na każdą kartę superbohatera (jokera nie można jednak przykryć kartą innego bohatera). Karty możemy zagrywać u siebie, ale też u innych – by psuć im szyki i np. układać kilka kart tych samych postaci.

karty

Karty superbohaterów i jedna jokera.

Najbardziej niepożądane w mieście są karty pająków. Można je kłaść na puste pola lub na dowolne karty superbohaterów (ale nie na karty jokerów) a usuwać jokerami. Jokery to „amerykańscy superbohaterowie”, którzy są tak silni, że… mogą usuwać karty pająków.

pająki

Ogromne pająki.

Cóż by to był za atak bez eksplozji? Zagrywając kartę eksplozji możemy wyrzucić jedną albo dwie karty z jednego lub dwóch dowolnych miast. Karty eksplozji działają na wszystkie karty (także na jokery i pająki).

karty

Karty eksplozji.

Na koniec zostały nam do omówienia karty zmutowanych orłów. Dzięki nim możemy przenieść jedną (dowolną) kartę z miasta do innego miasta lub zamienić miejscami dwie (dowolne) karty w dwóch rożnych miastach.

karty

Karty zmutowanych orłów.

Celem każdego z graczy jest uzbieranie 5 różnych superbohaterów (w tym dowolną liczbę jokerów). Gdy któryś z graczy spełni cel, gra natychmiast się kończy. Jest jeszcze wariant gry na punkty, w którym punktowane są karty uzbierane w kilku rozgrywkach. Oczywiście im więcej różnych postaci i jokerów tym więcej punktów. :)

Superbohaterowie to szybka i lekka, ale emocjonująca gra. Zawsze, gdy prezentuję ją w nowym towarzystwie po pierwszej partii od razu słyszę „To co? Jeszcze raz?”. Rozgrywka jest bardzo dynamiczna. W jednej chwili na planszy, na której tak skrupulatnie zbieraliśmy karty, może pojawić się kilka niechcianych pająków.

To świetny tytuł dla dzieciaków i towarzystwa nie znającego planszówek. Ale i dla starych, planszówkowych wyjadaczy może stanowić całkiem ciekawą propozycję na spędzenie czasu między cięższymi tytułami. Bo przecież fajnie być superbohaterem, prawda? :)

Dziękujemy wydawnictwu FoxGames za przekazanie gry do recenzji.