Splendor – recenzja

Urocze żetony i prościutka mechanika - Splendor kochają i młodsi i starsi. Nikt nie jest po prostu w stanie oprzeć się urokowi tej gry. Dlatego też nikt nie był zaskoczony gdy Splendor otrzymał nominację do prestiżowej nagrody Spiel des Jahres 2014.

W grze wcielamy się w rolę handlarzy, którzy zdobywają klejnoty po to by móc kupować karty, które pozwolą im kupować bardziej wartościowe klejnoty. Proste? :D
Gdy otworzyłam pudełko od razu zwróciłam uwagę na wypraskę. Tutaj każdy komponent ma swoje miejsce! Potem moją uwagę przykuły klejnoty – to ciężkie, przypominające te pokerowe, żetony. Aż miło się je trzyma! Uwielbiam w trakcie gry się nimi bawić i obracać między palcami. W pudełku znajdziemy również karty (to ich zdobywanie jest naszym głównym celem w grze!). One również wykonane są bez zarzutu – trwałe i czytelne. Na deser zostały już tylko płytki arystokratów. Będą oni przynosić dodatkowe punkty zwycięstwa i być może zdecydują o wygranej.

Klejnoty (7 szmaragdów, 7 diamentów, 7 onyksów, 7 rubinów, 7 szafirów i 5 złotych monet)

Klejnoty (7 szmaragdów, 7 diamentów, 7 onyksów, 7 rubinów, 7 szafirów i 5 złotych monet)

Celem w grze jest zebranie 15 punktów zwycięstwa. Gdy któryś z graczy tego dokona każda z pozostałych osób do gracza początkowego ma do wykonania ostatni ruch (tak aby było sprawiedliwie i by każdy wykonał tę samą ilość ruchów). Często zdarza się tak, że wszyscy gracze idą łeb w łeb. Trzeba więc być naprawdę sprytnym i przebiegłym, aby chociaż o ten jeden punkt prześcignąć rywali.

Arystokraci

Arystokraci

Co z zasadami? Są bardzo proste. Musimy zapamiętać 3 możliwe ruchy, jakie możemy wykonać (ale i tak tylko jeden z nich możemy wykorzystać w turze). Po pierwsze możemy wziąć klejnoty z banku do naszego zbioru: 3 różne lub 2 takie same (2 takie same możemy wziąć tylko wtedy, gdy w banku są conajmniej 4), pamiętając, że nie możemy mieć więcej niż 10 żetonów na ręku.

Po drugie możemy kupić karty rozwoju. Każda z nich ma określony koszt podany w klejnotach (ile i jakich klejnotów musimy mieć, by zabrać kartę i wyłożyć ją przed sobą). Karty dzielimy na 3 różne poziomy. Poziom pierwszy to najłatwiejsze do zdobycia elementy, ostatni – to karty kosztowne, ale dające dużo punktów. Po co w ogóle zbieramy karty? Każda z nich daje dodatkowe klejony widoczne w prawym górnym rogu (gdy zdobędziemy kartę z czerwonym klejnotem do końca gry będzie ona traktowana jak jeden dodatkowy czerwony żeton). Po drugie na kartach są punkty zwycięstwa (w lewym górnym rogu), które zdecydują o wygranej.

Karty rozwoju

Karty rozwoju

Po trzecie możemy zarezerwować kartę. Gdy nie chcemy, żeby ktoś nam ją zabrał, lub zależy nam by nie wziął jej przeciwnik kładziemy przed sobą zakrytą kartę (możemy mieć nie więcej niż 3 zarezerwowane karty jednocześnie). Możemy ją w przyszłych naszych turach wykupić - wykupienie jest oczywiście akcją. Za każdą zarezerwowaną kartę otrzymujemy również złotą monetę (o ile są jeszcze jakieś w banku). Złota moneta to po prostu joker, którym możemy zastąpić dowolny kolor.

Do omówienia zostali nam już tylko arystokraci. Gdy skolekcjonujemy odpowiednią liczbę kart w kolorach określonych na płytkach arystokratów (np. cztery czerwone i cztery zielone karty) otrzymujemy tę płytkę i zaznaczone na niej dodatkowe punkty. Uwaga! W przypadku arystokratów bonus dostaje tylko jedne osoba – ta, która jako pierwsza spełniła warunek otrzymania arystokraty. Płytki z arystokratami zostają z nami do końca gry. Innymi słowy - kto pierwszy ten lepszy. :)

Słyszałam opinie, że Splendor jest grą, w której ma się wrażenie ciągłego wyścigu. Rzeczywiście - trzeba tutaj mocno kombinować, bo na pewno zabraknie nam czasu, by stworzyć potężną kolekcję klejnotów, która pozwoli na spokojne zakupy najdroższych kart i łatwe zwycięstwo. I to w tej grze też lubię. Na dodatek ma proste zasady, które sprawiają, że grę można szybko wytłumaczyć i po kilku chwilach rozegrać pełnowartościową rozgrywkę. Decyzje podejmowane przez graczy nie wymagają skomplikowanych przemyśleń, więc rozgrywka jest naprawdę szybka. Na dodatek przez cały czas musimy bacznie obserwować to co dzieje się na stole (za każdym razem, gdy ktoś kupi jakąś kartę odsłaniana jest nowa). Splendor to po prostu rewelacyjna gra.

10375511_694391777288447_1755695742_n

10362292_567912416659099_636007299_n

Splendor w plenerze :)

 

 

  • No muszę przyznać gra wygląda wyjątkowo obiecująco :) a jak wygląda regrywalność ?

  • Board Game Girl

    Wysoka! Ponieważ układ kart i arystokratów jest losowy to i w każdej kolejnej rozgrywce trzeba kombinować trochę inaczej. Są różne drogi do zwycięstwa a odkrywanie ich jest bardzo wciągające!

  • Pingback: SztumCon | Board Game Girl()

  • Pingback: Splendor – recenzja | Board Game Girl()

  • Nie graliśmy jeszcze w plenerze, ale spoglądając przez okno chyba niebawem to nastąpi ;). Strasznie wciągająca gra, która wymaga mnóstwa sprytu, ale przecież o to właśnie chodzi! Świetna recenzja! :)