Pandemia – recenzja

Pandemia

Epidemie nękały ludzkość od zarania dziejów. W grze „Pandemia” spróbujemy się z nimi zmierzyć.

W jakimś mieście wybuchnie epidemia, która bez podjęcia odpowiednich środków będzie się niemiłosiernie rozprzestrzeniać. Gdzie? Kiedy? Z Jakim natężenie? Tego nie wie nikt. A czy ludzkość przetrwa atak choroby? Wszystko zależy od nas…

W grze stawimy wspólnie z innymi graczami czoła czterem chorobom, jak już można się domyślić będziemy wspólnie walczyć przeciwko grze. Niestety autor gry nie zadbał o to, aby je konkretnie nazwać. Będziemy je rozróżniać na podstawie kolorów: czerwony, niebieski, czarny oraz żółty. Kostki symbolizujące chorobę bardzo miło mnie zaskoczyły, są wykonane z przezroczystego plastiku i naprawdę świetnie prezentują się na planszy.

Kostki

Cztery kolory znaczników, każdy symbolizuje inną chorobę.

Co do samej planszy nie jest duża, a mimo to znajdzie się w niej miejsce na wszystko. Znajdziemy tam miejsce na stos kart gry, stos kart infekcji, miejsca na stosy kart odrzuconych. Dodatkowo znajdziemy zgrabnie wkomponowany znacznik skali zachorowań pod kartami infekcji, dzięki czemu bez szukania po planszy od razu wiemy, ile kart należy ciągnąć. Znacznik rozprzestrzeniania się chorób oraz miejsce na znaczniki na lekarstwa też znalazły swoje miejsce. Moim zdaniem można było odpuścić sobie przebieg tury, który został umieszczony w prawym dolnym rogu, ze względu na to, że jest on bardzo prosty i po pierwszych turach już nikt potem nie zastanawia się nad kolejnością wykonywanych działań i robi to intuicyjnie. Najważniejszy jest jednak obszar gry. Otrzymujemy mapę, na której znajdują miasta, a każdemu z nich jest przypisany konkretny kolor choroby. Bardzo sprytny zabieg, który ułatwi nam rozgrywkę.

Plansza

Jak już wcześniej wspomniałam w grze dysponujemy kartami gry oraz infekcji. W kartach gry znajdziemy karty miast, epidemii oraz zdarzeń. Karty miast posłużą nam do przemieszczania się pomiędzy miastami oraz wynajdowania lekarstw, karty epidemii będą inicjowały kolejne ogniska choroby, a karty zdarzeń będą pomagać nam wygrać z bezwzględną chorobą. Karty infekcji będą wskazywać miejsca pojawiania się kolejnych chorób i w zależności od położenia wskaźnika poziomu zachorowań będziemy losować na koniec tury dwie, trzy lub cztery karty.

Kart gry

W górnym rzędzie karty miast, w dolnym karty zdarzeń.

Każdy z graczy będzie posiadał swoją własną specjalność, a co za tym idzie, specjalne zdolności. Na przykład: Specjalista ds. Kwarantanny będzie chronić miasto w którym przebywa oraz z nim sąsiadujące przed dodawaniem nowych znaczników choroby, Naukowiec może wynaleźć lekarstwo używając tylko czterech kart w tym samym kolorze (standardowo potrzebnych jest pięć kart), Kierownik Budowy może budować stację badawczą bez odrzucania karty miasta oraz przenosić się ze stacji badawczej do dowolnego miasta itp. Nasze postaci będą symbolizowały drewniane pionki, które bardzo dobrze spełniają swoją funkcję, jednak zawsze będą kojarzyć mi się w grzybobraniem czy chińczykiem. Może wydawca mógł się zastanowić nad bardziej nowoczesnym rozwiązaniem, choćby meeplami, czyli powszechnie stosowanymi drewnianymi ludzikami?

Karty graczy

Przykładowe karty graczy.

Gdy rozłożymy grę na początku losujemy 9 kart ze stosu kart infekcji i kolejno rozmieszczamy znaczniki chorób w odpowiednich miastach: 3 pierwsze karty wskazują nam miejsce położenia po 3 znaczniki chorób do każdego z miast, kolejne 3 karty po 2 znaczniki i ostatnie 3 karty po 1 znaczniku. Każdy z graczy zaczyna w Atlancie, ponieważ tam w rzeczywistości mieści się Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom. Z tak przygotowaną planszą możemy rozpocząć grę.

Karty infekcji

Każda karta infekcji generuje dodatkowe znaczniki chorób.

Każda tura będzie się składała z trzech faz.

1. Akcja

Każdy z graczy ma do wykonania maksymalnie cztery akcje. Do wyboru jest w sumie osiem akcji pomijając specjalne zdolności graczy. Akcjami tymi są:

  • jazda/rejs – przeniesienie pionka do miasta połączonego z miasta w którym aktualnie przebywasz,
  • lot bezpośredni – odrzucenie karty miasta i przeniesienie się do miasta wskazanego na tej karcie,
  • lot czarterowy – odrzucenie karty miasta w którym aktualnie jesteś, aby przenieść się do dowolnego innego miasta,
  • lot prywatny – przeniesienie się z miasta ze stacją badawczą do innego miasta posiadającego stacje badawczą,
  • budowa stacji badawczej – odrzucenie karty miasta w którym przebywamy i wybudowanie stacji,
  • leczenie choroby – usunięcie jednego znacznika choroby w którym przebywasz, jeśli choroba jest uleczalna to usunięcie wszystkich znaczników z danego miasta,
  • dzielenie się wiedzą – przekazanie lub zabranie graczowi karty miasta, w którym akurat się znajdujesz, jednak obydwaj wymieniający się muszą być w tym samym mieście,
  • wynalezienie lekarstwa – w dowolnej stacji badawczej odrzuć pięć kart miast w jednym kolorze aby wynaleźć lekarstwo na chorobę danego koloru.

Tak więc warto budować stacje badawcze, ponieważ w nich możemy wynaleźć lekarstwo a co za tym idzie uczynić daną chorobę uleczalną, dzięki czemu łatwiej będzie nam ją wyeliminować. Warto jeszcze zaznaczyć, że po uleczeniu choroby i wyeliminowaniu wszystkich jej znaczników z planszy nie będzie ona już nas nękać i kolejne karty infekcji z nią związane można pomijać.

2. Dociąganie

W tej fazie dociągamy po dwie karty ze stosu kart gry. Należy pamiętać, że nasz limit to 7 kart i każą nadwyżkową należy odrzucić, oczywiście decydując, które karty zachowamy. Będą to karty miast oraz zdarzeń. Czasami zdarzy się, że wylosujemy kartę epidemii, którą opiszę za chwilę.

3. Nowe infekcje

Dociągamy tyle kart infekcji, ile wskazuje nam wskaźnik poziomu zachorowań. Karty będą wskazywać nam miejsca nowych zachorowań. Do każdego z miast będziemy dokładać po jednym znaczniku choroby określonego koloru. Nalepy pamiętać, że gdy w danym mieście mamy już trzy znaczniki konkretnego koloru choroba zaczyna się rozprzestrzeniać. Należy wtedy przesunąć wskaźnik rozprzestrzeniania się chorób oraz dołożyć po jednym znaczniku chorób do każdego sąsiadującego miasta. Gdy w sąsiadującym mieście również znajdują się trzy znaczniki to następuje reakcja łańcuchowa i powtarzamy kroki o których przed chwilą wspomniałam.

Pionki

Pionki będą symbolizować nasze postaci, drewniane klocki w kształcie domków to nasze stacje badawcze, a pozostałe znaczniki posłużą nam do oznaczania odpowiednich pól.

Wracając jeszcze do epidemii. Po wyciągnięciu tej karty należy postępować z krokami na niej wypisanymi, a mianowicie:

1. Przesuwamy znacznik poziomu zachorowań o jedno pole. Od tego momentu możemy już w fazie nowe infekcje dociągać więcej kart.

2. Wyciągamy ze spodu stosu kart infekcji kartę, która wskaże nam miejsce w którym musimy położyć trzy nowe znaczniki chory.

3. Przetasowujemy stos kart odrzuconych infekcji i kładziemy ją na szczycie stosu kart infekcji.

Po wykonaniu tych wszystkich kroków tura gracza dobiega końca.

Z grą możemy wygrać tylko w jeden sposób, musimy wynaleźć wszystkie lekarstwa. Gra natomiast wygrywa z nami w trzech różnych przypadkach: gdy wszystkie znaczniki danej choroby znajdą się na planszy, gdy znacznik rozprzestrzeniania się chorób znajdzie się na 8 pozycji lub gdy skończą się karty gry.

Gra podczas rozgrwyki

Podsumowując „Pandemia” jest przepięknie wykonana. Jedyne do czego można się przyczepić to wykonanie kart. Są one bardzo cienkie i łatwo się wyginają. Po kliku partiach można zauważyć, że brzegi kart zaczynają się przecierać. Jeśli chcemy, żeby nasza gra prezentowała się schludnie musimy zaopatrzyć się w koszulki.

Gra posiada 3 stopnie trudności: początkujący, zwykły i heroiczny. Skaluje się to w sposób ilości kart epidemii, które wystąpią w talii gry. Początkujący po kilku partiach okazuje się dość łatwym poziomem i co bardziej doświadczeni gracze będą sięgać tylko po trudniejsze poziomy.

Należy zauważyć również, że jak to na gry kooperacyjne nie obejdzie się tutaj bez efektu lidera. Jednak autorzy gry pomyśleli i o tym i w instrukcji możemy doczytać: „Grając na poziomie zwykłym lub heroicznym trzymajcie karty w ukryciu, aby każdy mógł uczestniczyć w dyskusji i opracowaniu planów w trakcie gry.”. Jest to bardzo ciekawy sposób na wyeliminowanie lidera, jednak czy sprzyja on rozgrywce? Moim zdaniem przy mniej ogarniętych osobach może to nam utrudnić wygranie.

Gra nie obeszła się bez elementu losowości, który może nam czasami psuć nasze szyki, gdy np. czekamy na czerwoną kartę miasta, żeby wynaleźć lekarstwo, a ona ciągle nie chce zostać dociągnięta ze stosu gry. Mimo wszystko jednak uważam, że bardzo ciekawym zabiegiem podczas dociągnięcia karty epidemii jest przetasowanie i położenie z powrotem odrzuconych kart infekcji na stos kart infekcji. Możemy wtedy przewidzieć, gdzie zaraz wystąpią nowe choroby i odpowiednio zaplanować nasz przyszłe działania, przez co ogranicza się absolutną losowość.

„Pandemia” to gra którą polecam osobom lubiącym gry kooperacyjne. Dodatkowo jest przepięknie wykonana co na pewno sprawi radość osobom, które zwracając na to dużą uwagę. Czy w tej grze jest wyczuwalny klimat? Moim zdaniem bez nazwania chorób oraz bez klimatycznego wprowadzenia przez autora nie jest on tak mocno wyczuwalny i osoby, które głównie stawiają na dobrą zabawę i mechanikę niż sam klimat na pewno będą świetnie bawić się przy tym tytule.