Kalendarz adwentowy – dzień 9

1-IMG_6014Dziś otworzyliśmy okienko nr 9. W środku znajdował się… dodatek do Zooloretto – gry, którą w Polsce wydało wydawnictwo G3. W Zooloretto wcielamy się we właścicieli ogrodu zoologicznego. Naszym zadaniem jest zachęcenie jak największej liczby osób do odwiedzenia naszego zoo. A w tym z pewnością pomoże minidodatek z okienka nr 9!

Dziś proszę Was, żebyście odpowiedzieli na pytanie:

Jaką grę dałabyś/dałbyś swojemu zwierzakowi i dlaczego akurat tę?

Na odpowiedzi czekamy dzisiaj do 19:00 tutaj (w komentarzach pod notką) i na profilu Board Game Girl na Facebooku.

EDIT: Dzisiejszy konkurs wygrywa Joanna Kozłowska-Pięcek „O mamusiu, ja nie mogę…. Zooloretto!!! Ja mam dwa zwierzaki – syna, który jest TYGRYSEM kiedy tańczy tango argentino i córkę, która jest BYKIEM gdy tańczy hiszpańskie pasodoble. Oba grają w Zooloretto. Dałabym im wasz dodatek..”

  • Wojtek G

    Craftsmena, bo mój kot by się zanudził i w końcu poszedł spać… (w końcu prześpie noc!) :D

  • Tomasz Sikora

    ( myszoskoczek ) „Myszki w opałach” – by cokolwiek wiedział w przypadku ucieczki z klatki ;P, albo by już nie chciał z niej uciekać ;)

  • Dziadekjoe

    Zdecydowanie Descenta, bo „gra” ta raczej tylko do tego się nadaje…

  • Pasjonatka

    Ja dałabym mojemu kotu do zabawy grę „Kot Stefan”. Przewiduje dwa scenariusze albo by pół dnia bawił się z „myszami” albo by się zaplątał w sznurki i by tak leżał i czekał aż go ktoś rozwiąże. Bardziej byłabym skłonna ku drugiej opcji bo bym mogła choć chwile posiedzieć bez „ugniatania” ;)

  • Magda

    Ciekawe pytanie ;) Ja chyba dałabym mojemu zwierzakowi grę zręcznościową La Cucaracha. Nie wiem, które z nas by wygrało (zaryzykuję nawet stwierdzenie, że karaluch…), ale na pewno zarówno „polowanie na karalucha” jak i gapienie się na niego sprawiłoby nam mnóstwo frajdy ;)

  • pikpol

    Mój pies już dostał Colt ekspress Django mu się specjalnie chyba nie spodobał bo go pogryzł :(

  • alagor

    Puszkinowi (naszemu kotu) sprezentowałbym Jungle Speeda. Nie miałby sobie równych w tę grę ;) Pomyślcie tylko, te pazury w akcji, ostrzegawcze syczenie, groźba dłuuuuugich zadrapań na dłoniach i rękach – kto by się odważył zabrać mu totem? No kto? ;)

  • Budyka

    Ja swojemu psu dałabym grę „Mały Książę. Stwórz mi planetę!”. Żeby w końcu nauczył się, że przyjemniej jest budować, a nie niszczyć! :)

  • KingaC

    Mój pies dostałby ode mnie grę „Robinson Crusoe: przygoda na przeklętej wyspie” z kilku powodów.W grze można wybrać wybrać psa do pomocy- Cookie czułby się jakby był na swoim podwórku. Poza tym ciekawa jestem jakby się sprawdził w tej grze, bo trzeba w niej trochę kombinować, a jak chce się bawić to zawsze coś wykombinuje by odciągnąć mnie od tego co akurat robię. I jest jeszcze jeden powód- gra zajmuje dużo czasu, więc miałby się czym zająć, gdy ja jestem w pracy.

  • Tadeusz

    Moja kotka Szekla dostałby gre Magia i Myszy, bo uwielbiam gry z klimatem przygodowym. Moglaby grac role godnego przeciwnika dla myszy.

  • Basiek

    Jungle Speed – totemem można się bawić z psem (sprawdzone). Lubi go gryźć, tulić, można go rzucić i pies przyniesie. Super zabawa. Polecam.

  • Lothrain

    Gdybym miał lisa, dałbym mu „Skubane kurczaki” dla rozrywki; gdybym trzymał skorupiastego gada dałbym mu „Pędzące żółwie”, żeby go rozruszać; gdybym hodował kury podrzuciłbym im „Polowanie na robale” – niech nabierają wprawy; gdybym hołubił kota wręczyłbym mu „Myszki w opałach” dla udanych łowów; mój teoretyczny pies mógłby szukać tropów w „Listach z Whitechapel”; gdybym upadł na głowę i trzymał w domu patyczaki, to i „Patyczaki” bym im dorzucił do akwarium; ale ponieważ nie mam żadnego zwierzaka, to wyjdę poszukam jakiejś krowy i dam jej zeżreć to nieszczęsne „Monopoly”.

  • Ania

    Dzisiejszy konkurs wygrywa Joanna Kozłowska-Pięcek „O mamusiu, ja nie mogę…. Zooloretto!!! Ja mam dwa zwierzaki – syna, który jest TYGRYSEM kiedy tańczy tango argentino i córkę, która jest BYKIEM gdy tańczy hiszpańskie pasodoble. Oba grają w Zooloretto. Dałabym im wasz dodatek..”