Kalendarz adwentowy – dzień 7

1-IMG_5999-001OK, to okienko zdziwiło nas jak dotąd najbardziej. W „siódemce” znajdował się dodatek do gry, której nie udało się nam rozpoznać! Jak to możliwe? Sama nie wiem i wciąż jeszcze nie mogę w to uwierzyć ;) Chodzi o tytuł Doctor Panic a dodatek zawiera „ekskluzywną kartę pacjenta”. Ponieważ nie jest to bardzo znana u nas gra, uznaliśmy, że pacjentowi przyda się towarzystwo. W dzisiejszym konkursie można zatem wygrać kartę pacjenta do gry Doctor Panic i kartę targów do gry 7 Cudów Świata: Pojedynek, nowej, dwuosobowej wersji bardzo popularnej gry.

Zadanie na dziś:

Która gier z poznanych w 2015 roku podobała ci się najbardziej i dlaczego?

Na odpowiedzi czekamy do 19:30 tutaj pod wpisem i pod postem na Facebooku. Powodzenia!

EDIT: Wczorajszy konkurs wygrywa Kiljoy z odpowiedzią „Odpowiedź przychodzi mi na myśl bardzo szybko, bo miłym zbiegiem okoliczności jej m.in. dotyczy dzisiejszy konkurs. Najbardziej w tym roku spodobała mi się gra 7 cudów świata: Pojedynek. Podstawowe 7 cudów świata było jedną z pierwszych gier, które wciągnęły mnie w wir planszówkowego szaleństwa i do dziś, ta pozycja, pozostaje na bardzo wysokim miejscu mojej prywatnej listy top20 (szczególnie z dodatkami, które są świetne!). Niestety nie zawsze udaje się zebrać dużą ekipę do wspólnego pogrania, a rozgrywce w dwie osoby w podstawowe 7 cudów świata czegoś brakowało, wobec czego przy dwóch graczach lepiej było sięgnąć po inne tytuły. „Pojedynek” pozwala cieszyć się jedną z lepszych gier w jakie miałem przyjemność grać tylko w dwie osoby. Gra świetnie oddaje klimat pierwowzoru, odkąd ją poznałem jest moim ulubionym tytułem dla dwóch graczy i przyprawia grających o znany i lubiany syndrom „jeszcze jednej partii”. Gratulacje!

 

  • Gosia

    Splendor. Dlaczego? Bo to jedna z nielicznych gier, w którą chętnie grają moi rodzice i dzięki kórej dwa tygodnie grania w 4 osoby (u nas rzadkość) podczas wakacji stały się niezapomniane :-)

  • Killjoy

    Odpowiedź przychodzi mi na myśl bardzo szybko, bo miłym zbiegiem okoliczności jej m.in. dotyczy dzisiejszy konkurs. Najbardziej w tym roku spodobała mi się gra 7 cudów świata: Pojedynek. Podstawowe 7 cudów świata było jedną z pierwszych gier, które wciągnęły mnie w wir planszówkowego szaleństwa i do dziś, ta pozycja, pozostaje na bardzo wysokim miejscu mojej prywatnej listy top20 (szczególnie z dodatkami, które są świetne!). Niestety nie zawsze udaje się zebrać dużą ekipę do wspólnego pogrania, a rozgrywce w dwie osoby w podstawowe 7 cudów świata czegoś brakowało, wobec czego przy dwóch graczach lepiej było sięgnąć po inne tytuły. „Pojedynek” pozwala cieszyć się jedną z lepszych gier w jakie miałem przyjemność grać tylko w dwie osoby. Gra świetnie oddaje klimat pierwowzoru, odkąd ją poznałem jest moim ulubionym tytułem dla dwóch graczy i przyprawia grających o znany i lubiany syndrom „jeszcze jednej partii”.

  • sepp

    Moją grą roku jest bez wątpienia `Splendor`. Pierwszy raz miałem z nią styczność na jakieś domówkowej imprezie, ktoś przyniósł, zaczęliśmy grać i tak się stalo że już w następnym tygodniu miałem swoja sztukę. Lubię gry dynamiczne, w których się dużo i szybko dzieje a taką grą jest własnie `Splendor`. Pomijam oczywiste fakty, że gra jest wciągajaca, że łatwa do wytłumaczenia – tak ze nawet osoby które są zrażone do planszówek się do nich przekonywały. Okazało się ze `Splendor` ma jedną wyróżniającą się zaletę, dla mnie istotną – jest idealny na podróże. A jako że ze swoja paczka w tym roku dość sporo podróżowaliśmy to `Splendor` był nieodzownym naszym towarzyszem. `Splendor` to gra, w którą w tym roku najwięcej razy grałem.

  • Mateusz

    Najbardziej spodobało mi się 7 Cudów: Pojedynek, więc jak wygram, będę musiał ją dokupić do kompletu do karty ;-)

  • MaXx5

    grę którą poznałem niedawno i wsparłem na wspieram to.
    Roll for the Galaxy
    Plusy:
    + Wspaniałe wydanie (111 customowych kostek!)
    + Wbrew pozorom bardzo proste zasady
    + Multum możliwości
    + Gra kościana, w której nie odczuwamy losowości (!)
    + Świetne skalowanie i wariant dla 2 graczy
    +++++ Czekam na swoją polską wersję!!!!:))

    • Luven

      Zdecydowanie 7 cudów: pojedynek! Całkiem nowy sposób na dokopanie przeciwnikowi :) szczególnie kiedy przeciwnikiem jest narzeczona (która i tak zdecydowanie za często wygrywa :) )

  • Ketman71

    Mi najbardziej spodobała się gra Nowy Jork 1901,a to dlatego że dzięki niej udało mi się wciągnąć 3,może nawet 4 osoby do świata gier planszowych.Każda z nich chciała kolejnej partii.Dodatkowo grę mogę chyba nazwać „swatką” gdyż z jedną z osób które poznałem przy stole podczas jednej z partii spotykam się każdego dnia(niekoniecznie na partii planszówki) ;) Pozdrawiam!

  • Krystian

    Urodziny mam 7 grudnia i na nie dostałem grę właśnie 7 cudów świata: pojedynek. W dodatku do wygrania dziś jest do wygrania karta do tej gry. Przypadek? :D a sama gra jest bardzo dobra, szybka i ma syndrom kolejnej rundy. Więc jeszcze gdyby taka wygrana to byłaby kumulacja szczęścia ;)

  • Andzia

    Najbardziej spodobała mi się gra 7 cudów świata ! Otrzymałam ją na urodziny od siostry i był to strzał w dziesiątkę! W pierwszy dzień rozegrane grubo 10 razy :) Na następny dzień zostały zakupione dwa dodatki :) Jest to najczęściej lądujący tytuł na stole! Teraz ja zrobię siostrze prezent na gwiazdkę, zakupiłam 7 cudów świata pojedynek i z miłą chęcią przygarnę dla niej kartę do kompletu :)

  • Piotrek

    Co ciekawe, „dobijając” do trzydziestki, gry planszowe odkryłem dopiero w tym roku! Dlatego każda gra poznana została w 2015:) Która najbardziej przypadła mi do gustu? Smallworld! Nie dlatego, że jest grywalna, ciekawa, wciągająca czy efektownie wykonana, lecz z powodu negatywnej interakcji! Kupę radości i śmiechu daje „wpiernicz” koledze, który zajmuje pole obok Ciebie. Jeszcze lepszy jest odwet czy zemsta za wcześniejszy atak, a stwierdzenie „lejemy Młodego” stało się u mnie kultowe:) Zazwyczaj gracz dąży do zwycięstwa, lecz grając w Smallworld czuję wewnętrznie, że niekoniecznie muszę wygrać:)

  • bloodlord

    W 2015 roku zdecydowanie wygrywa Pandemic Legacy ! Za co ? Za kilkanaście godzin świetnych, emocjonujących rozgrywek podczas których ratujemy świat.

  • Mariusz

    TIKAL – gra, która udowodniła, że pomimo 16 lat, które minęły od premiery, może nadal przyciągnąć nawet wymagającego gracza, który mógłby stwierdzić, że widział i grał już we wszystko. Eurogra, która pomimo żmudnego zbierania punkcików oferuje prawdziwą przygodę w amazońskiej dżungli. Ten dreszczyk emocji kiedy odkrywamy nowy kafel terenu. Co też zobaczymy po wykarczowaniu splątanych lian: polanę ze skarbami, a może kolejną premiowaną piramidę. Nasza ekspedycja naprawdę eksploruje ruiny Majów, naprawdę spieszy by zaskoczyć konkurentów, niczym ekipa Indiany Jonesa kolekcjonuje znalezione trofea. Rozpakowanie nowego wydania tej gry, to jak zdmuchnięcie kołderki kurzu z zapomnianego ukrytego w amazońskiej głuszy reliktu. Jedno dmuchnięcie, przetarcie dłonią i naszym oczom ukazuje się szczerozłoty skarb Majów.

  • Dziadekjoe

    Jaipur, bo jest fajny

  • Magda

    Dla mnie numerem 1 tego roku jest gra Martwa Zima. Ma coś, co jest dla mnie niezwykle ważne w grach – klimat. Niezwykle wciągająca gra w stylu, który absolutnie uwielbiam, czyli kooperacja z własnym celem i motywem zdrajcy. A zatem działamy niby wszyscy razem, wspólnie, a jednak hyc hyc, po kryjomu robimy sobie nawzajem brzydkie i złe (czasem bardzo brzydkie i bardzo złe) rzeczy ;) Gra, która nieźle się sprawdza dla dwojga (choć to raczej nie jest romantyczny wieczór ;) jednak w mojej opinii zdecydowanie lepiej grać w 4-5 osób. Długo, bardzo długo myśleliśmy, że zombie po prostu nie da się pokonać, że mnożą się w zastraszającym tempie, że wciąż jest za mało żarcia a za dużo darmozjadów, że kostka jest przeklęta i wciąż wyrzucamy ząb (natychmiastowa śmierć). Ale jak spięliśmy pośladki, wytężyliśmy umysły aż zaczęły parować – to się udało. Z przytupem. I dobra passa trwa :)

  • Ania

    Wczorajszy konkurs wygrywa Kiljoy z odpowiedzią „Odpowiedź przychodzi mi na myśl bardzo szybko, bo miłym zbiegiem okoliczności jej m.in. dotyczy dzisiejszy konkurs. Najbardziej w tym roku spodobała mi się gra 7 cudów świata: Pojedynek. Podstawowe 7 cudów świata było jedną z pierwszych gier, które wciągnęły mnie w wir planszówkowego szaleństwa i do dziś, ta pozycja, pozostaje na bardzo wysokim miejscu mojej prywatnej listy top20 (szczególnie z dodatkami, które są świetne!). Niestety nie zawsze udaje się zebrać dużą ekipę do wspólnego pogrania, a rozgrywce w dwie osoby w podstawowe 7 cudów świata czegoś brakowało, wobec czego przy dwóch graczach lepiej było sięgnąć po inne tytuły. „Pojedynek” pozwala cieszyć się jedną z lepszych gier w jakie miałem przyjemność grać tylko w dwie osoby. Gra świetnie oddaje klimat pierwowzoru, odkąd ją poznałem jest moim ulubionym tytułem dla dwóch graczy i przyprawia grających o znany i lubiany syndrom „jeszcze jednej partii”. Gratulacje!

  • Magda

    SPLENDOR – to gra, która spodobała się całej naszej rodzinie. Kupiliśmy ją rok temu i cały czas w nią gramy. Nasze 8 letnie bliźniaki zaraziły się pasją grania w planszówki i gdy tylko pada hasło: zagrajmy w coś wyjmują SPlendora. Gra jest prosta, zasady do wtłumaczenia w 5 min. Podczas gry uwalniają się pozytywne emocje. Splendor ma bardzo ładną grafikę i jest solidnie wykonana. Polecam każdemu, kto nie chce się nudzić w jesienno – zimowe wieczory. :)

  • A mnie urzekł gra Magia i Myszy, chyba ta magia podziałała, bo przecież nie myszy, że tak mi się podoba. Ach jak dobrze przenieść się czasem do świata innego, bajkowego, baśniowego, walczyć, przeżywać przygody..