Kalendarz adwentowy – dzień 15

1-IMG_6542

W małym okienku nr 15 ukryto dodatek do Wizard. Prawdę mówiąc nie znam tej gry i nie miałam okazji jeszcze w nią zagrać. Mam jednak nadzieję, że zwycięzca dzisiejszego konkursu dobrze wykorzysta 4 dodatkowe karty :) Do Wizardowego dodatku dokładamy też Jaskinie (więcej o nich przeczytacie w serwisie BoardGameGeek) do Kingdom Buildera, czyli Królestwa w budowie (recenzję gry możecie zobaczyć tutaj!) – gry, do której bardzo lubię wracać. OK, ale co trzeba zrobić, żeby wygrać oba dodatki?

Odpowiedzieć na pytanie: Gdybyś mogła/mógł wyczarować sobie własną grę, jaka by to była gra i o czym?  

Konkurs trwa tylko dziś do godziny 16:00. Odpowiedzi udzielajcie proszę tutaj, w komentarzach pod tekstem lub na naszej facebookowej stronie. Powodzenia!

EDIT: Hellowedd, gratulacje!

Zwycięska odpowiedź:
Gdybym mógl wyczarować gre to by to byla gra zaczarowana w ktorej kazda gra by byla inna. Kazdy gracz przezywalby inne przygody za kazdym razem w innych swiatach inna historia inna mechanika. I co najwazniejsze sprzedala by sie w milionach kopii co by mi z kolei wyczarowalo magiczne i spokojne zycie :-)

  • Seba

    Jeśli by można by wyczarować grę, to najlepiej związaną z czarami – dobrze zrobiona gra planszowa w świecie Harry’ego Pottera może zachęciłaby do grania w inne tytuły, tak jak książki zachęcają do dalszego czytania – któż to wie? ;)

  • Shogman

    Wyczarowałbym taką grę, która w końcu spodobałaby się mojej lubej. A co to za temat i mechaniki miałaby się w niej skrywać, to tego nawet Trzewiki, Feldy i Rosenbergi nie wiedzą ;)

  • Hellowedd

    Gdybym mógl wyczarować gre to by to byla gra zaczarowana w ktorej kazda gra by byla inna. Kazdy gracz przezywalby inne przygody za kazdym razem w innych swiatach inna historia inna mechanika. I co najwazniejsze sprzedala by sie w milionach kopii co by mi z kolei wyczarowalo magiczne i spokojne zycie :-)

  • Killjoy

    Gdybym mógł czarować, to gra którą bym stworzył na pewno byłaby niezwykła… Wyobraźcie sobie wielką planszę nad którą unosiłyby się małe chmury, z części których padałby deszcz a czasem nawet uderzały małe błyskawice, planszę zapełnioną wysepkami zarośniętymi małymi szumiącymi drzewkami,pośród których skrywalyby się tętniące życiem osady, planszę pełną wzburzonych falami wód przez które z gracją przeprawiałyby się drakkary… Jak już pewnie zgadliście, byłaby to najlepsza gra o wikingach :) gdzie zadaniem gracza oprócz magicznych przepraw morskich i walki z żywiołami byłoby podbicie średniowiecznych ziem. Każda przygoda wyglądałaby inaczej, a jedyne co by było trzeba zrobić to rozłożyć planszę na stole :) chociaż odtworzenie jumanji też byłoby kuszące…

  • Lothrain

    Gdybym przedyskutował to z dzieciakami musiałbym wyczarować grę przygodową o Psim Patrolu – zwierzaki musiałyby wypełniać różne ratunkowe misje, pomagać innym zwierzakom, czy mieszkańcom i jako punkty zbierać np. kości. Misje miałyby charakter łamigłówek dla dzieciaków, a ich trudność byłaby stopniowalna. Oczywiście wszystko na wypasionych figurkach :) Ale dla siebie wyczarowałbym grę mieszając wizualną ideę szachów z Gwiezdnych Wojen i mechanikę Blood Rage’a. Czyli trójwymiarowe figurki na planszy, które w razie konfliktu odbywają pojedynki na planszy. I nie musiałbym się martwić beztalenciem malarskim przy takich figurkach.

  • Wyczarowałbym epicką, olbrzymią, kilkugodzinną grę przygodową (nie taktyczną, figurkową, czy karcianą) w klimacie Star Wars. Tak, żeby można było wcielić się w jakiegoś Wookiee’go :)

  • Kingac

    Moja gra byłaby grą o korpo. Ci co by w nią zagrali wiedzieliby, czy chcą pracować w korporacji, a Ci co już w niej pracują albo czuliby się jak w domu, albo by może chcieli z niej zrezygnować. Jak to w korpo, tak i w tej grze byłoby dużo absurdów, deadlinów i czelendżów. No i musiałaby długo trwać, bo byłaby to gra z niepłatnymi nadgodzinami:)

  • Tomasz Sikora

    Byłaby to gra, w której Bogowie wszystkich kultur walczyliby o tytuł Boga Bogów. Byliby Bogowie Greków, Rzymian, Egiptu, Słowian, Wikingów, Azteków, Arabscy, Koreańscy i wszyscy inni . Każdy, kto chciałby zdobyć tytuł Boga Bogów, musiałby zwyciężyć wielki turniej, w którym questy i walki miały miejsce na całym świecie. Ostatni, który by pozostał, zgarnąłby tytuł Boga Bogów.

  • Konsu

    tylko jedno przychodzi mi do głowy – Jumanji :)

    tylko jeszcze nie wiem czy odważyłbym się w nią zagrać, a jeśli tak to z kim ??

    eh aż dostaje gęsiej skórki przypominając sobie Robiego W. biegającego po mieście z grą pod pachą

  • Ania

    Hellowedd, gratulacje!

    Zwycięska odpowiedź:
    Gdybym mógl wyczarować gre to by to byla gra zaczarowana w ktorej kazda gra by byla inna. Kazdy gracz przezywalby inne przygody za kazdym razem w innych swiatach inna historia inna mechanika. I co najwazniejsze sprzedala by sie w milionach kopii co by mi z kolei wyczarowalo magiczne i spokojne zycie :-)