Kalendarz adwentowy – dzień 10

1-IMG_6026Pod numerem 10 mieszka dodatek do gry Orleans. To gra strategiczna, która w tym roku nominowana była do nagrody Kennerspiel des Jahres. Przenosimy się w niej do średniowiecznej Francji a naszym celem jest… powiększanie swoich wpływów :) Dodatek wprowadza nowy kafelek targu i dwie monety. Co trzeba zrobić, żeby go zdobyć?

Dokończyć zdanie: Gdybym żyła/żył w średniowiecznej Francji…

Odpowiedzi udzielajcie tutaj lub na naszym facebookowym profilu pod konkursowym postem. Czekamy do 16:00! Powodzenia!

EDIT: Grę wygrywa padalec odpowiedzią:

Gdybym żył w średniowiecznej Francji, to po jakimś tygodniu zapakowałbym skarby, branki i chrześcijańskich niewolników na drakkar i wrócił na Islandię. Ile można łupić?

Gratulacje!

  • woj_settlers

    … to nie potrzebowałbym tego mini dodatku z kalendarza adwentowego, bo nie miałbym przecież w kolekcji Orleans, Orleans Invasion, kilku dodatkowych budynków, scenariusza solo ze Spielboxa i całego worka specjalnych mepli.

  • Pytajnik

    Gdybym żyła w średniowiecznej Francji musiałabym chodzić pewnie z klamerką na nosie… ;)

  • TKKKKT

    to na pewni nie chciałbym złapać „Czarnej Śmierci” jak w Rattusie i już wtedy bym opatentował kształt meepla ;)

  • Pasjonatka

    Hmm… nie grałabym w gry planszowe, nie dowiedziałabym się o konkursie…
    Choć może posłaniec by wyciągnął, rozwinął pergamin i obwieścił o jakimś innym konkursie :)

  • MK

    to może bym założyła „podziemie planszówkowe” i gralibyśmy w różne gry np. w stodole na sianie…

  • doniu

    …to bym podziwiał królewskie ogrody z wieży Eiffla :)

  • Pasjonatka

    to pewnie posłaniec by obwieszczał wszem i wobec i każdemu z osobna o konkursie :D

  • padalec

    Gdybym żył w średniowiecznej Francji, to po jakimś tygodniu zapakowałbym skarby, branki i chrześcijańskich niewolników na drakkar i wrócił na Islandię. Ile można łupić?

    • Ania

      Gratulacje! :)

  • alagor

    … to zostałbym minstrelem by w wygodach i z dala od ostrych, niebezpiecznych, żelaznych przedmiotów i bitewnego zgiełku (oraz tych wikingów z Islandii z posta wyżej) oddawać się bardziej cywilizowanym rozrywkom jak układanie ballad i romansów oraz samemu romansowaniu z pragnącymi mego towarzystwa damami dworu.

  • Magda

    Zagrałabym w Carcassonne na zamku w Carcassonne ;)

  • Łukasz

    … na pewno odwiedziłbym wszystkie miasta znane z planszówkowych wcieleń (Carcassonne, Troyes, Orleans, Caylus), żeby sprawdzić, czy choć trochę oddają realia życia :)

  • pawelacb

    … to może bym nie zasówał od 9 do 18 i się nie spóźnił 2h z odpowiedzią w konkursie w którym można wygrać dodatek do jednej z moich ulubionych gier.

  • Dziadekjoe

    … to pewnie musiałbym łapać Anglików i obcinać im palce.

  • razul

    Gdybym żył w średniowiecznej Francji…

    Byłbym pewnie ogrodnikiem…
    Nie biskupem, politykiem.
    Z dala od miast zgiełku wszelkich,
    Hodowałbym swe brukselki.
    Na ogródku swym skupiony,
    Sadziłbym piękne melony.

    Bo choć podobam się niewiastom…
    Wolę się poświęcić chwastom.
    Ich plewieniu, wyrywaniu,
    i Ogrodu utrzymaniu.

    Grałem w tę grę – zacną przecie,
    Orleans ją pewnie zwiecie.
    I uważam – z doświadczenia,
    Ten dodatek wszystko zmienia!
    Brakuje mi go okrutnie,
    Bo go nie mam absolutnie.

  • razul

    Wiem, że już po konkursie, ale Orleans to tak dobra gra, że zawsze warto o niej pisać.

  • Ania

    Grę wygrywa padalec odpowiedzią:

    Gdybym żył w średniowiecznej Francji, to po jakimś tygodniu zapakowałbym skarby, branki i chrześcijańskich niewolników na drakkar i wrócił na Islandię. Ile można łupić?

    Gratulacje!