Filary Ziemi – recenzja

Filary Ziemi„Anglia, początek XII wieku, Przeor Kingsbridge – Philip – marzy o wybudowaniu najwspanialszej katedry w kraju. W tym celu zatrudnia najbardziej doświadczonych budowniczych z całego królestw, którzy mają wnieść monumentalny budynek”. Tak właśnie zaczyna się instrukcja do gry Filary Ziemi.

Gra jest oparta na powieści Kena Folleta „Filary Ziemi”. Fani tej książki na pewno docenią klimat, jak i samo wykonanie gry, które już na pierwszy rzut oka zachwyca. Kiedy pierwszy raz otworzyłam pudełko Filarów Ziemi od razu zwróciłam uwagę na wypraskę. Każdy element tu swoje miejsce, nawet mała, drewniana katedra. W pudełku znajdziemy masę kolorowych ludzików – naszych robotników oraz małe kostki, które będą naszymi surowcami. Wszystkie elementy są drewniane, nawet kostka. Plansza jest przepięknie wykonana. Znajdziemy na niej miejsca pracy takie jak: Żwirownia, Kamieniołom oraz Las. Oczywiście nie może też zabraknąć Siedziby Biskupa, Królewskiego Dworu, Zamku Shiring czy też Rynku Surowców w Kingsbridge. Po rozłożeniu planszy od razu czujemy klimat ogromnej budowy.

Zawartość

Naszym celem w grze jest zdobycie jak największej liczby punktów zwycięstwa. Punkty zwycięstwa będziemy zdobywać dzięki naszym robotnikom i rzemieślnikom. Ci pierwsi będą wydobywać surowce, drudzy natomiast wytwarzać różne rzeczy, które będą naszymi punktami zwycięstwa.

Rozgrywka jest podzielona na 6 rund. Na końcu ostatniej rundy katedra zostaje ukończona. Każda runda jest podzielona na 3 fazy. Przed fazami na planszy umieszczamy dwie karty przywilejów, dwie karty rzemieślników. Pod planszą kładziemy dwie karty rzemieślników oraz siedem kart surowców. Będzie to nasz bank z którego będziemy po kolei pobierać karty.

Plansza

Przygotowana plansza do rozgrywki, na samym jej środku będziemy budować katedrę Filary Ziemi.

Faza 1

Na początku każdy z graczy pobiera po jednej karcie. Karty dobieramy na podstawie liczby naszych robotników (na kartach jest zaznaczone ilu robotników potrzeba do wydobycia określonej liczby surowców) oraz możemy zakupić jedną z dwóch kart rzemieślników. Karty dobieramy tak długo, aż się wszystkie wyczerpią lub aż wszyscy gracze spasują.

Po dobraniu kart surowców kładziemy określoną liczbę naszych robotników w Żwirowni, Kamieniołomie lub Lesie. Jeśli zostaną nam jacyś robotnicy to kładziemy ich w Przędzalni. W późniejszym czasie otrzymamy za nich odpowiednie zyski.

Karty

W górnym rzędzie znajdują się katy surowców, jak możemy zauważyć do Kamieniołomu należy wysłać 10 robotników i przyniosą nam 4 surowce kamienia. W środkowym rzędzie znajdują się karty przywilejów i na samym spodzie karty wydarzeń.

Faza 2

W tej fazie będziemy rozmieszczać naszych budowniczych. Mieszamy dokładnie w woreczku pionki ich symbolizujące a następnie gracz rozpoczynający losuje po kolei jednego budowniczego. Gracz, w którego kolorze został wyciągnięty pionek, musi zadecydować co z nim zrobić. Ma dwie opcje. Pierwsza to umiejscowienie go na planszy w polach budowy, jednak wiąże się to z pewnym kosztem. Należy pamiętać, że im szybciej umieścimy naszego budowniczego tym większa szansa na zdobycie upatrzonej karty rzemieślnika czy też unikniecie podatków. W miarę losowania kolejnych pionków koszt ten maleje, aż w końcu można układać je na planszy za darmo. Drugą opcją jest spasowanie i ustawienie pionka na torze kosztów. Gdy wszyscy budowniczowie zostali wylosowani następni budowniczowie na torze kosztów są stawiani na planszy po kolei za darmo.

Pionki

Kostki po lewej u góry symbolizują surowce, również u góry, ale po prawej są robotnicy. Pionki na dole to nasi budowniczy.

Faza 3

Na planszy mamy ponumerowaną kolejność rozpatrywania wydarzeń. Na początku odkrywane jest wydarzenie, które może być negatywne albo pozytywne. Przed negatywnym może obronić się tylko osoba, która postawiła swojego budowniczego w Siedzibie Biskupa. W kolejnych punktach będziemy między innymi: pobierać zyski za naszych robotników z Przędzalni, zdobywać punkty zwycięstwa w Klasztorze w Kingsbridge, czy też rzucać kostką w celu ustalenia podatków i dzięki naszemu budowniczemu w Królewskim Dworze być z nich zwolnionymi. Bardzo istotną częścią jest powrót naszych robotników z odpowiednią liczbą surowców.

Pod koniec rundy każdy z graczy będzie wymieniać swoje surowce na punkty zwycięstwa, dzięki umiejętnościom swoich rzemieślników oraz będzie stawiana kolejna część katedry.

Karta Surowców

W górnym rzędzie od lewej Pomocnik Murarza wymieni nam 3 surowce piasku na 1 punkt zwycięstwa (PZ), może wykonać tylko 3 takie operacje. Kamieniarz 2 kamienie na 1 PZ oraz Cieśla 1 drewno na 1 PZ.

Gra jest bardzo przyjemna i nie posiada skomplikowanych zasad. Chociaż warto już ją kupić ze względu na samo wykonanie. Jak ma się natomiast mechanika do przecudownego klimatu? Moim zdaniem nie jest to gra, w którą będziemy grać bardzo często. Niestety, po kilku partiach można nauczyć się pewnego schematu, który da nam pewną przewagę. Jest to jednak zauważalne głównie w rozgrywce graczy doświadczonych w tej grze z nowicjuszami. Jeśli gramy z osobami, które już mają rozeznanie w rozgrywce wygrana może nie być taka oczywista. Do tego co grę powtarzają się karty wydarzeń. Tylko 10 kart z czego 6 używamy w grze to zdecydowanie za mało. W pewnym momencie będziemy w stanie przewidzieć, co może się zaraz zdarzyć. Dodatkowo sporo pól na planszy jest wyjątkowo atrakcyjnych dla gracza. Mimo tych minusów ta gra ma także wiele plusów. To na pewno klimat, wykonanie oraz mechanika, która jest bardzo dopracowana. Przy większej liczbie graczy na pewno wiele razy zdarzy się sytuacja, gdy jakiejś osobie zabierzemy jej upatrzoną kartę surowców lub też postawimy szybciej naszego budowniczego w miejscu, które ktoś już sobie upatrzył. Negatywna interakcja na pewno w tej grze się nawiąże.

Nie polecę tej gry osobom, które bardziej cenią mechanikę gry (jak np. we wcześniej opisywanej przez mnie Suburbii). Ale osobom, które chcą, aby gra wyglądała ładnie oraz wiedzą, że nie będą w nią grać dość często (bo niestety może się ona szybko znudzić) – jak najbardziej.