Abyss – pierwsze wrażenia!

3Gdy tylko zobaczyłam zapowiedź Abyss od razu pomyślałam, że będzie to naprawdę ciekawy tytuł. Wiedziałam, że wydawnictwo Rebel weźmie ze sobą prototyp na Festiwal GRAMY i miałam nadzieję, że uda mi się w niego zagrać. Udało się. Teraz jestem już pewna, że Abyss dołączy do mojej kolekcji gier.

W grze występuje kilka elementów: karty Lordów, Sojuszników, Lokalizacji, żetony Potworów, żetony Kluczy oraz perły (które zbieramy do pojemniczków w kształcie muszelek). Jest jeszcze tor walki z potworami. Sama plansza jest podzielona na trzy obszary. Podczas swojej fazy akcji będziemy mogli skorzystać tylko z jednego obszaru. Celem gry jest zdobycie jak największej ilości punktów zwycięstwa.

Podczas swojej rundy należy rozpatrzeć jeden z obszarów planszy oraz efekty kart, które zdobyliśmy. Na samej górze znajduje się Tor Eksploracji na którym pozyskujemy karty sojuszników. Wykładamy pierwszą kartę i pytamy innych graczy (zaczynając od lewej) czy są nią zainteresowani. Jeśli tak to osoba wyrażająca chęć zabrania sojusznika do siebie płaci 1 perłę. Każda osoba może wziąć tylko jedną kartę. Koszt każdej kolejne karty zwiększa się o 1 perłę. Jeśli nikt nie będzie zainteresowany kupnem karty możemy ją wziąć za darmo do swojej talii lub dalej eksplorować. Do czego służą Sojusznicy? Każdy z nich ma określony kolor oraz przypisaną do siebie liczbę, dzięki której będziemy mogli kupować Lordów. Czasami może się też zdarzyć złośliwa murena (z którą możemy walczyć – a zawsze z nią wygramy – i zdobyć nagrodę oznaczoną na torze walki z potworami lub też ją zignorować – dzięki czemu przesuwamy żeton na torze i przy kolejnej murenie możemy zdobyć już cenniejsze nagrody).

Kolejnym obszarem jest Rada. Tutaj spadają wszystkie niewykorzystane na Torze Eksploracji karty. Możemy zdecydować, że wykorzystujemy ten obszar i zabieramy jedną z talii. Czasami możemy w ten sposób zdobyć naprawdę sporo punktów potrzebnych do zakupu Lordów.

Ostatnim miejscem jest Dwór. Tutaj możemy kupować Lordów za koszt określony w dolnym lewym rogu karty. Jest tam informacja jakim kolorem musimy zapłacić. Czasami są przy kolorach srebrne koła, które oznaczają, że np. oprócz czerwonego koloru będziemy musieli jeszcze posłużyć się dodatkowo innymi kolorami. Jedno koło to dodatkowy jeden kolor, dwa koła dwa kolory itd. W lewym górnym rogu znajdują się punkty zwycięstwa. W prawym górnym rogu można jeszcze zauważyć, że na niektórych kartach są klucze. Trzy klucze (czy to wynikającym z kart czy też żetonów kluczy) umożliwiają zdobycie lokalizacji. Lokalizacje dają przeróżne bonusy, które przydadzą nam się do liczenia końcowego wyniku. Należy pamiętać, że gdy wykorzystamy klucze Lordów do zdobycia danej Lokalizacji ich dodatkowe zdolności stają się nieaktywne.

Gra naprawdę wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. Rozgrywka jest dobrze zbalansowana, dzięki czemu jako nowicjusz nie czułam, że zostaje w tyle za innymi graczami. Karty są bardzo przejrzyste – tekst specjalnych zdolności Lordów nie przytłacza ich, dzięki czemu możemy nacieszyć się pięknymi ilustracjami. Bardzo lubię, gdy rozstrzygnięcie zwycięstwa jest proste, bez zbędnego podliczania masy różnych efektów i naszych wspaniałych zdobyczy a Abyss stawia właśnie na prostotę. Udało mi się rozegrać tylko jedną partię, ale zauważyłam bardzo ciekawą rzecz. Lordowie w ogóle się nie powtarzali! Być może w reszcie talii, która nie pojawiła się w grze, były jakieś powtórki, ale widać, że autorzy nie szli na łatwiznę!

PS Bardzo dziękuję Natanielowi, który pokazał nam i wytłumaczył Abyss!